#Ona
Każdego
czasem nachodzą wątpliwości, czy podjął odpowiednią decyzję. Są jednak takie,
od których zwyczajnie nie ma już odwrotu. Niczego nie żałowała. Obiecała
przecież, że już nigdy go nie zostawi. Chciała dotrzymać słowa, chociaż nie
zawsze było łatwo. Przez ostatnie dwa lata zniosła zdecydowanie więcej, niż
była w stanie udźwignąć. Przyjaciele mówili, że jest silna. Teraz jednak czuła
się zmęczona. Czy mogła na nim polegać? Oczywiście. Przez ostatnie miesiące
nauczyli się, co oznacza wzajemne zaufanie. Zdarzały się fałszywe głosy, które
chciały zmącić ich spokój oraz doprowadzić do rozpadu idealnego związku.
Zajrzała
do pokoju, a obrazek, który tam zastała sprawił, że w oczach zalśniły łzy.
Jeszcze przed rokiem Zayn Malik był na odwyku. Nie miał na tyle silnej woli, by
zerwać z nałogiem. Dopiero izolacja od najbliższych obudziła w nim chęć do
walki z samym sobą.
- Właśnie zasnęła – szepnął mulat, tuląc
do siebie małą istotkę.
#On
Dopiero
po wyjściu z odwyku przekonał się, że ma jeszcze całe życie przed sobą i nie
powinien go marnować. Już myślał, że stoczył się na samo dno, a wtedy Verruca
wyciągnęła pomocną dłoń. Nie odwróciła się od niego nawet na chwilę. W
milczeniu znosiła wszelkie krytyczne uwagi po swoim oraz jego adresem. Dodawała
mu siły i sprawiła, że teraz był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.
Nie
byli gotowi na dziecko, ale postanowili zmierzyć się z tym wyzwaniem rzuconym
przez los. A przecież są tacy młodzi. Nie było chyba osoby, która nie
zastanawiałaby się, jak oni sobie poradzą. Przez pierwsze miesiące potrzebowali
pomocy nie jednej, a dwóch opiekunek. Jego mama również opiekowała się wnuczką.
Uważała, że mała Zahia Malik przyszła na świat o kilka lat za wcześnie, ale
chciała dla niej jak najlepiej.
- Jutro musimy zabrać ją na szczepienia –
przypomniała Verruca. – Znajdziesz czas?
- Swoje części już skończyłem nagrywać,
więc moja obecność w studiu jest zbędna.
- To dobrze – brunetka uśmiechnęła się
szeroko.
Prócz Zahii nie było
drugiej kobiety, którą darzyłby większą miłością. Tak – czuł się wreszcie
człowiekiem spełnionym. Był członkiem
popularnego zespołu, miał najwspanialszą dziewczynę na świecie, a do tego
jeszcze uroczą córeczkę.
Niczego więcej nie
potrzebował do szczęścia.
No i koniec. Kto by się spodziewał, że to tak szybko nastąpi. Dziękuję, że ze mną byliście! :*
A teraz możecie znaleźć mnie tutaj: